close
Logowanie
Tradycyjny Wyrób Świec | Drukuj |  Email
Oceny: / 6
KiepskiBardzo dobry 

    Od prawie siedemdziesięciu lat w parafii pod wezwaniem św. Jadwigi we wsi Biała Stara pod Płockiem istniej Bractwo Różańcowe. W liczącym ponad czterysta lat murowanym kościele znajduje się, będąc pod opieką bractwa, kaplica Matki Bożej Różańcowej, w której wmurowana jest pamiątkowa tablica o następującej treści: Bractwo Różańcowe Kanonicznie Erygowane 27.X.1929 roku przez ks. Jana Kroguleckiego Proboszcza Parafii Białej.

Do bractwa może należeć każdy dorosły członek parafii, prowadzący nienaganny tryb życia. Jest to – jak sama nazwa wskazuje – stowarzyszenie nie modlitewne. Z faktu dobrowolnej przynależności do bractwa wynika prawo i obowiązek uczestniczenia w życiu religijnym parafii.

    Od początku istnienia bractwa spośród jego członków wyłaniano kilku mężczyzn, zwanych „brastewnymi”, którzy odpowiadali za „światło na ołtarzu”. W późniejszym okresie brastewni sami regulowali tę liczbę, dobierając z członków bractwa potrzebne osoby. Ilość brastewnych bywała różna w różnych okresach czasu i wynosiła część do dziesięciu osób. Nie mogło być wśród nich kobiet: „jak w kapłaństwie nie ma niewiast, tak i u nas wśród brastewnych”. Wszyscy członkowie bractwa, prócz brastwenych, zobowiązani są do corocznych opłat na rzecz parafii i stowarzyszenia (obecnie składka wynosi 25 zł rocznie).

    Od czasu erygowania brastewni pomagali proboszczom w organizowaniu pielgrzymek, które od niepamiętnych czasów wyruszały z parafii co roku 8 września: przed wojną do Siecienia, a obecnie do Skępego. Obowiązkiem brastewnych jest też dostarczanie świec palonych w kościele w trakcie nabożeństw, chrzcin, ślubów, pogrzebów i procesji.

Z tego też względu zaczęli oni odlewać świece sami i trwa to do chwili obecnej.

   Image
Lanie świec odbywa się w letnich kichniach lub innych pomieszczeniach gospodarczych posiadających trzon kuchenny, albowiem w trakcie pracy pomieszczenie bywa mocno zanieczyszczane odpryskami wosku. Gospodarz udostępniający pomieszczenie dostaje po zakończeniu pracy jedną z odlanych świec.
    Odlewaniem świec zajmuje się 8-10 mężczyzn, a kobiety mogą jedynie obserwować ich pracę. Z inicjatwy najstarszego z brastewnych (pełniącego umowną rolę szefa), mężczyźni spotykają się w połowie stycznia i ustalają miejsce i termin wyrobu świec oraz skład odlewaczy. Następnie przywozi się narzędzia i zgromadzone materiały do gospodarstwa, w którym świece będą odlewane, z miejsca, w którym praca ta wykonywana była rok temu. Gospodarz, u którego odbywało się ostatnie odlewanie świec, odpowiedzialny jest za prawidłowy stan narzędzi.
    Surowce do odlewu świec jest chrust woskowy (są to sople spływające z palonych świec i ogarki, gromadzone w skrzyni stojącej w zakrystii) zbierany cały rok oraz czysty wosk i przędza na knoty. Czysty wosk dostarczają parafianie, w miarę swoich możliwości. Gdy jest go za mało dokupuje się u pszczelarzy, za pieniądze3 wpływające do kasy brastewnych z opłat „za światło” przy pogrzebach (płaci się za każdą świecę przy katafalku w kościele). Do lat sześćdziesiątych brastewni chodzili w czasie mszy za księdzem z drugą tacą, w całości przeznaczoną „na światło”. Po zelektryfikowaniu kościoła zaniechano tego zwyczaju.
    Krąg wosku, zwany również kamieniem, waży około 2,5 kg, ma około 30cm średnicy i 15 cm wysokości. Na knoty najlepsza jest przędza bawełniana , której używano do lat pięćdziesiątych. Obecnie jest ona nieosiągalna dlatego też knoty robi się z konopnego sznurka.
    Warsztat pracy i związany z tym zestaw narzędzi jest niezbyt bogaty. Podstawowym narzędziem jest koło do lania świec (il.1), wykonane pod koniec lat trzydziestych ( na zamówienie brastewnych) przez kowala z Białej. Zrobione jest z płaskownika i ma prawie półtora metra średnicy. Do obręczy koła przyspawanych jest 59 haczyków do zawieszania knotów, a także kabłąkowaty krzyżak, przez którego ramiona w miejscu skrzyżowania przechodzi sworzeń-hak, na którym koło jest zawieszane i dzięki któremu można nim obracać.     Do niezbędnych przy laniu świec przyborów należą: trzy duże garnki do roztapiania wosku, drewniana łopatka do jego mieszania, dwa emaliowane metalowe dzbanki do polewania knotów, dwie metalowe wanienki i dwie takież miski, sitko o drewnianej obręczy i drobnej drucianej siatce, dwa drewniane szpikulce („dziurkacze”), noże do obcinania sopli i wyrównywania podstaw świec oraz deski z gwoździami do ich suszenia. Do lat pięćdziesiątych zamiast metalowych wanienek i misek używano drewniane naczynia klepkowe.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »