| Nowe Prace WTZ w Katowicach | | Drukuj | |
|
Tym razem pracownia Pani Oli prezentuje nam świece z foremek do ciasta, w szklanych naczyń, w pieńkach brzozy, świece z dużych form wykonanych samodzielnie, świece rolowane z parafiny plastycznej oraz kręcone świece stołowe wykonane metodą maczania. Zaczynamy od świec z foremek. Możemy sami przekonać się jak wiele możliwości dają nam rzeczy codziennego użytku, które prawdopodobnie leżą bezużyteczne w naszych szufladach. Świecowi twórcy tworzą z rozmachem i impetem pod okiem swojej opiekunki. Ale cóż tam foremki nasi zapaleńcy wykorzystują wszystko co znajdzie się w zasięgu ich wzroku. Stosują różnego rodzaju naczynia oraz surowce, które dostarcza nam natura i tworzą z nich coraz to nowe świece.
Ważną rzeczą o której Pani Ola wraz z podopiecznymi pamiętała to zastosowanie więcej niż jednego knota przy świecach o dużej średnicy.
Świecowe zmagania z parafiną plastyczną.
Uczestnicy zastosowali tylko dwa kolory a efekt zobaczycie później.
Zastosowali najpopularniejsze i najbezpieczniejsze zestawienie kolorów, wykorzystali najprostszą metodę formowania czyli ugniatanie, rolowanie lub wałkowanie, celująco wykorzystali właściwości plastyczne parafiny i nowatorsko poradzili sobie z mocowaniem knota. Wykorzystując tak proste rozwiązania stworzyli świece, które przyciągają wzrok. Jest to niezła zabawa. Tak zabawnie było i przy tworzeniu tych świec. Ugniatanie fajne samo w sobie a jeszcze rolować można w dowolnym kierunku: wzdłuż i w szerz lub po prostu plaster złożyć na pół.
Połączenie tylko dwóch kolorów dało efekt nieregularnych barw a co jeżeli zastosowaliby więcej niż dwa kolory? Eksplozja barw murowana.
Nie wiem czy zauważyliście metodę wykonania świec z suszkami? Zwróćcie uwagę na zdjęcie 3. Środek jest innego koloru co oznacza, że świeca robiona była w dwóch etapach. Oto kolejność. To bardzo bezpieczna metoda robienia świec z suszkami ponieważ mamy pewność, że suszone elementy nie będą stykały się z palącym knotem. Widzę, że coraz trudniejsze rzeczy Pani Ola wprowadza w życie i nieźle jej to wychodzi a następnymi pracami pewnie będą lampiony.
Jak zwykle podziwiam i dziękuję.
Myślę, że prace zasługują na najwyższe podium. |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|





Uczestnicy zajęć stosując prostą metodę zalewania uzyskali świece w kształcie ogromnego serca oraz efektowną świece w pieńku brzozy. To wielkie serce to chyba wyraz miłości dla tego co robią a robią to fantastycznie. 
A teraz coś nowego czego jeszcze nie było. Nasi bohaterowie wykorzystali parafinę plastyczną i wcale nie do dekoracji.

Zajęcia nie mogły odbyć się bez wykonania tradycyjnych świec z form.
Nie mogło również zabraknąć kręconych świec stołowych. 


